SIEMA !
Mam dla was wiadomość życia ! Otóż : Jutro z samego rana wyjeżdżam do 26 lipca. Co daje niecałe dwa tygodnie. Jadę na kolonie, gdzie nie będzie internetu, a nawet zasięgu.
Tak, wiem że się cieszycie, bo nie będę wam truła dupy swoim opowiadaniem przez ten czas.
Miałam dodać dziś rozdział, ale za dużo pakowania .___. Strasznie chaotyczna ta moja informacja...
No cóż... widzimy się z nową notką 27/28 lipca ! Bye all !
sobota, 13 lipca 2013
poniedziałek, 8 lipca 2013
Rozdział 6
(Oczami Mysi)
- Dziękuję, ale to ja narobiłam burdelu (jak zwykle -,-), więc to ja muszę to posprzątać – powiedziałam.
- Co ty chcesz sprzątać, bo już nie ogarniam ? - spytał głupi Niall.
- To była przenośnia – uświadomił go Liam.
- Nie zostaw... - zaczął Zayn, ale nie dokończył, bo przerwała mu Misia.
- Ja cię normalnie zabiję! Powyrywam ci wszystkie zęby, rozczłonkuję, zamrożę i zrobię z ciebie zupę! Przez ciebie mamy kłopoty, podszywałaś się pod kogoś i weszłaś tu nielegalnie! Jak tylko wrócimy do domu to zabiję cię i nikt mnie nie powstrzyma. Załatwię ci trumnę… albo nie, o! Spale cię żywcem i rozsypie po całym świecie! My teraz możemy nawet do więzienia trafić! Czemu ja do cholery nie zostałam w domu?! Ale ja jestem tępa, gdybym była mądrzejsza nie groziłoby mi teraz więzienie. I co niby pomyśli moja matka?! *
- Ej. .. ej ...ej. Hamuj konia ! Nie zapominaj, że też weszłaś tutaj nielegalnie – puściłam jej oczko i dalej bujałam się w rytm muzyki.
- Dajcie mi siły do tej kobiety ! Zawsze muszę ratować cię z tarapatów ?
- Tak – wyszczerzyłam się – na tym polega twoja rola.
- Grrrr pomyślmy.... Who speak Germany ?
- Ja – odpowiada Liam – ale nie na jakimś wysokim poziomie.
- Khem, nie chcę się chwalić ale w gimnazjum miałam 5 z niemca – zarzuciłam głupio.
- Taa i nadal umiesz liczyć tylko do 20 ?
- Może …. ?
- Hah, okey. Teraz musisz tłumaczyć. Ja z Liamem będziemy udawać turystów, którzy zgubili się i nie wiedzą gdzie są. Mówimy tylko po niemiecku. Może nas nie zrozumieją. Wy w tym czasie niczym ninje prześlizgniecie się do wyjścia – zabłysła swoim planem Misia.
Opowiedziałam
cały plan chłopakom. Zgodzili się, choć najbardziej podobał im
się wątek o ninjach. Trochę ciężko będzie mi wyjść nie
zauważoną, ze względu na moje włosy. Nikt tu takich nie ma.
Ustawiliśmy
się tak : Niall, Harry, Zayn, ja i Louis. Za nami Liam i Michalina.
Odległość pomiędzy nami wynosiła około 2 metrów. Czas wcielić
plan w życie mwahahahaha.
Z
moich obserwacji wynika, że Liam i Misia zajmują ochroniarza przy
wyjściu i coś tam mamroczą do niego. To co rozumiem –
ndshibxnjzabxihkmznaxjkansd. To moja zasłużona piątka z
niemieckiego <3
Uwaga
ochroniarza skupia się na ,,turystach''. Czuję się jak tajny agent
00Mysia.
Wszyscy
kucamy i powoli przechodzimy do wyjścia. Nawet nie wiecie jak ciężko
się tak idzie, gdy ma się w organizmie alkohol o.O Kiwasz się tak
na boki i nie możesz złapać równowagi.
Złapałam
się barku Zayn'a, żeby nie upaść. Lou złapał mnie w tali i
zaśmiał się. Pewnie zauważył, że coś ze mną nie tak. Jeszcze
kilka metrów !
- NA ZIEMIE ! - krzyknęłam, gdy ochroniarz odwrócił się w naszą stronę. Teraz każdy leżał przynajmniej jedną częścią ciała na kimś. Moja głowa leżała na plecach Malika, a ręka i noga Louisa na moim tyłku. Nieźle musiał się chłopak wygiąć.
- Ok, czysto – powiedział Niall.
Ruszyliśmy
dalej. Chowaliśmy się za kanapami w dziwnych pozycjach, gdy ochrona
się odwracała.
- Biegiem do wyjścia ! - krzyknął Hazza. Wszyscy wstali i wybiegli z clubu, a ja sierota siedzę za kanapą, bo sznurówka od buta mi się zaklinowała. >.> Czy coś ze mną nie tak ??!
Pierdole,
nie robię ! Zdjęłam buta i w jednym wybiegłam z klubu.
- Mysia, nareszcie ! Co ci się stało w nogę ? - spytał Harry.
- Gdybyście mnie tam nie zostawili, to byście wiedzieli. But mi się zaklinował i musiałam go zostawić – troszkę minęłam się z prawdą, ale co tam. Nikt nie zauważy.
- Okey, masz dziwne przygody – powiedział Liam zza moich pleców.
- Dobra, to co robimy teraz. Musimy stąd uciekać, bo policja będzie przeszukiwać osiedle.
- Która godzina ?
- Trzecia dwadzieścia.
- Hmmm o trzeciej trzydzieści trzy, może przyjedzie kolejka. Najlepsze jest to, że o tej godzinie wszyscy wracają do domów pielgrzymkami, bo nigdy nie jest pewne czy przyjedzie.
- To co, może zabierzemy się zresztą, żeby nie zwracać na siebie uwagi ? - spytał Lou.
- Dobra, chodźcie – powiedział Liam poszedł w tłum wraz z kolonią.
Koło
Liama szedł Niall. Za nimi ja i Misia. Następnie jakaś para i
Harry. Zayn i Lou szli razem jeszcze dalej, a za nimi jakieś młode
małżeństwo.
Szliśmy
gdzieś około 20 minut.
(Oczami
Zayn'a)
Szliśmy
tak jakiś czas. Lou co chwile opowiadał nam różne śmieszne
wpadki ze swojego i naszego życia.
Dziewczyny,
które za nami szły były chyba zmęczone, bo słyszeliśmy tylko
potakiwanie.
- Ej ludzie ! Pamiętam jak kiedyś Liam zapomniał słów do piosenki i stukał w mikrofon udając, że nie działa. Oooo albo, gdy bokserki zaczepiły mi się o kolczyk jakiejś babci i zrobili nam mnóstwo wspólnych zdjęć. W necie była afera przez miesiąc. Dziwnie to wyglądało, jakby nie wiadomo co mi robiła – mówiąc to kołysał się na boki i śmiał z byle czego.
- Ej, chłopcy ! Nie zgubcie się tutaj. Zaraz skręcamy – sprzed nas z tłumu wyłoniła się Mysia.
- Ok … zaraz, zaraz … ty nie szłaś za nami ? Lou cały czas do was mówił.
- Niee.. byłam z przodu, za Liamem i Niallem. A co ?
W
tym momencie Louis obejrzał się za siebie. Za nami szła cały czas
jakaś młoda para, która słuchała naszych przygód z życia i
potakiwała. Jaki wstyd !
- O boże, ja was tak bardzo przepraszam...ja....ja myślałem. … że ona...że ja... że wy..
- Yyyy przepraszam za kolegę, jest pijany, naćpany, ma zaburzenia psychiczne i lekkiego zeza. Dostał przepustkę ze szpitala psychiatrycznego na trzy dni. Proszę się nim nie przejmować.Lou, gdzie jest Kapsel ? Szukaj Kapsla ! - powiedziała, popchnęła go i zniknęli w tłumie. Po krótkiej analizie informacji pobiegłem za nimi.
(Oczami
Mysi)
- Coś ty zrobiła ?! Zrobiłaś ze mnie niedorozwiniętego zjeba ! - bulwersował się Louis.
- Tak ? A może chcesz odnowić trend ,,Louis Tomlinson robi sobie dobrze, wykorzystując do tego niewinną staruszkę ! '' ?
- Gahhh upiekło ci się tym razem, ale masz u mnie dług.
- Jasne, jasne zobaczymy kto jeszcze będzie musiał spłacać swoje długi.
- Eeeej Mysia ?
- Tak, Horanku ?
- Pomożesz mi spełnić marzenie ? - zrobił słodkie oczka.
- Noo.. mogę pomóc, ale o co chodzi ?
- No bo ja zawsze chciałem zamówić jedzenie w KFC w Drive-Thru ale jak byłem rowerem to nie chcieli mi sprzedać – zrobił smutną minkę.
- Trzeba było popylać na hulajnodze – odpowiedziałam.
- Ej nooo....proszzzzę.
- Nie mamy samochodu, jak chcesz zamówić ? - spytał Harry.
- Coś się wymyśli – uśmiechnęłam się chytrze.
Było
koło czwartej rano, więc powoli robiło się jasno. Na ulicach
pustki, bo kto normalny jechał by teraz do szkoły/pracy. Po drodze
oczywiście musiało mi i Louisowi odwalić. Zaczęliśmy
porozumiewać się do siebie nowym językiem. Śpiewaliśmy w tym
języku piosenkę ! Wyszło coś TAKIEGO
Bez większych
rewelacji dotarliśmy do KFC.
- No to, jaki wspaniały masz plan ? - spytał Liam.
- Będziemy udawać samochód. Proste.
- Yyyyy, dobrze się czujesz ? Jak udawać samochód ? - spytał Zayn.
- Nooo, ty będziesz butami szurał, Lou udawał pociąg, Liam będzie Beatboxował, Harry gwizdał, Misia i Niall będą zamawiać, a ja będę szumieć w tle – wyszczerzyłam się.
- No, okey. Ale będzie jakby co na ciebie.
- Dobra.
Każdy zajął
swoje pozycje i zaczęliśmy odstawiać całą szopkę. Wczułam się
w ten szum, bo biegałam po całym parkingu udając falę znad morza.
Louis robił jakieś ,,Ciuch ...ciuch..ciuch...''
Wyglądało to
masakrycznie z boku, ale co tam :D
Niall zamówił dla wszystkich jakieś tortille, a Misia picie. Wszyscy podeszliśmy do okienka, gdzie pani podawała nam już jedzenie.
- O ! A gdzie ta wielka ciężarówka ? Daję uciąć sobie
rękę, że ją słyszałam ! - powiedziała.
- No to niech lepiej pani schowa tę rękę, do widzenia –
powiedziałam i wszyscy szybko pobiegliśmy w stronę jakiegoś
hotelu.
__________________________________________________________________
* akapit by Misia
Dzisiaj krótko, bo jakiś chuchro z UPS przyszło i usunęło mi 2 rozdziały =..=
Za błędy przepraszam ! Jutro może coś dodam, bo dzisiaj krótko było.
Rozdział został wzięty z życia !! I następny pewnie też. Te wydarzenia stały się niedawno ;)
Dziękuje bardzo za motywację - @justmissmalik :D
Chcesz być informowany/na o rozdziałach ? Napisz mi w komentarzu swój e-mail na TT !
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)