Było
chłodne, zachmurzone popołudnie. Leżąc w łóżku z laptopem na
kolanach, dostałam sms'a od organizatora wyścigów
samochodowych.
__________________________________________________________________
Nadawca
: Nieznany
Odbiorca:
Mysia
Treść : ,, O 17:30 wyścig z
udziałem gangu 213 z Wielkiej Brytanii na ul. Podbielańskiej.
Liczymy na ciebie !''
Tak,
jestem niepełnoletnia, nie mam prawa jazdy i biorę udział w
nielegalnych wyścigach. Od małego umiem prowadzić
samochód....szkoła taty. Najgorsze do ogarnięcia prze ze mnie były
biegi. Teraz to pikuś. Driftować zaczęłam 2 lata temu. To było
silniejsze ode mnie. Pamiętam jakby to było wczoraj. Ojciec
siedział z prawej strony na miejscu pasażera i instruował mnie jak
odpowiednio przejechać odcinek drogi i idealnie zaparkować.
Najpierw powoli i ostrożnie. Stopa ześlizgnęła mi się z hamulca
na gaz. Wystartowałam od razu z 2 biegu i o mało co nie zjechałam
z klifu. Wyobraźcie to sobie, Mysia spada z klifu.... Zrobiłam
obrót kierownicą o 90 stopni i ostro zahamowałam. W ten sposób
samochód nieskazitelnie zajął swe miejsce koło czarnego Opla.
Tata jedną ręką trzymał się pasów, a drugą klamki od drzwi,
które wcześniej zablokował na wypadek, gdyby się otworzyły. Nic
nie powiedział, tylko wysiadł z auta, obejrzał samochód czy nic
mu nie jest i kazał się odwieźć powoli do domu. Jestem ciekawa co
pomyślałaby sobie policja, gdyby zobaczyła piętnastolatkę, która
wozi 35 latka Toyotą Corollą Verso. Chociaż.... gdyby się
przyjrzeć nie wyglądałam na 15 lat. W wieku 10 mówili mi, że
jestem dziewczyną swojego brata Michała (między nami jest 6 lat
różnicy) i idę do 3 liceum, a on na studia. Nikt by się nie
spodziewał, że jesteśmy rodzeństwem, a ja jestem w podstawówce.
Zawsze byłam bardzo wysoka, a z moim rodzeństwem całkowicie się
od siebie różnimy wyglądem i charakterem. Tylko ja odziedziczyłam
charakter trochę po jednym bracie i po drugim. Jestem taką
mieszanką. Była 15:48, więc zaczęłam się już zbierać. Jak na
wyścigi przystało założyłam czarne rurki, czarne glany brata,
szary rozpinany sweterek, a na to skórzaną czarną kurtkę. Rękawy
podwinęłam przed łokcie i rozpuściłam włosy.
Siemano ! Oto przedsmak rozdziału 8 !
Info : 19 sierpnia wyjeżdżam znów i nie będzie mnie do 28. Do mojego wyjazdu dodam jeszcze jeden rozdział, ale nie martwcie się ! Nadrobię szybko, gdyż biorę laptopa i będę tam dla was pisała. Trzymajcie się xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz