piątek, 16 sierpnia 2013

Przedsmak rozdziału 8




Było chłodne, zachmurzone popołudnie. Leżąc w łóżku z laptopem na kolanach, dostałam sms'a od organizatora wyścigów samochodowych.
__________________________________________________________________
Nadawca : Nieznany
Odbiorca: Mysia

Treść : ,, O 17:30 wyścig z udziałem gangu 213 z Wielkiej Brytanii na ul. Podbielańskiej. Liczymy na ciebie !''


Tak, jestem niepełnoletnia, nie mam prawa jazdy i biorę udział w nielegalnych wyścigach. Od małego umiem prowadzić samochód....szkoła taty. Najgorsze do ogarnięcia prze ze mnie były biegi. Teraz to pikuś. Driftować zaczęłam 2 lata temu. To było silniejsze ode mnie. Pamiętam jakby to było wczoraj. Ojciec siedział z prawej strony na miejscu pasażera i instruował mnie jak odpowiednio przejechać odcinek drogi i idealnie zaparkować. Najpierw powoli i ostrożnie. Stopa ześlizgnęła mi się z hamulca na gaz. Wystartowałam od razu z 2 biegu i o mało co nie zjechałam z klifu. Wyobraźcie to sobie, Mysia spada z klifu.... Zrobiłam obrót kierownicą o 90 stopni i ostro zahamowałam. W ten sposób samochód nieskazitelnie zajął swe miejsce koło czarnego Opla. Tata jedną ręką trzymał się pasów, a drugą klamki od drzwi, które wcześniej zablokował na wypadek, gdyby się otworzyły. Nic nie powiedział, tylko wysiadł z auta, obejrzał samochód czy nic mu nie jest i kazał się odwieźć powoli do domu. Jestem ciekawa co pomyślałaby sobie policja, gdyby zobaczyła piętnastolatkę, która wozi 35 latka Toyotą Corollą Verso. Chociaż.... gdyby się przyjrzeć nie wyglądałam na 15 lat. W wieku 10 mówili mi, że jestem dziewczyną swojego brata Michała (między nami jest 6 lat różnicy) i idę do 3 liceum, a on na studia. Nikt by się nie spodziewał, że jesteśmy rodzeństwem, a ja jestem w podstawówce. Zawsze byłam bardzo wysoka, a z moim rodzeństwem całkowicie się od siebie różnimy wyglądem i charakterem. Tylko ja odziedziczyłam charakter trochę po jednym bracie i po drugim. Jestem taką mieszanką. Była 15:48, więc zaczęłam się już zbierać. Jak na wyścigi przystało założyłam czarne rurki, czarne glany brata, szary rozpinany sweterek, a na to skórzaną czarną kurtkę. Rękawy podwinęłam przed łokcie i rozpuściłam włosy. 

Siemano ! Oto przedsmak rozdziału 8 ! 
Info : 19 sierpnia wyjeżdżam znów i nie będzie mnie do 28. Do mojego wyjazdu dodam jeszcze jeden rozdział, ale nie martwcie się ! Nadrobię szybko, gdyż biorę laptopa i będę tam dla was pisała. Trzymajcie się xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz