(Oczami
Mysi)
Hmm
no co by tu wymyślić ? Właśnie stoję przed wejściem do klubu
,,Dream Club'' w Sopocie z moją przyjaciółką i myślę. Wow Mysia
myśli :O
-
Do cholery, gdzie jest Jasmine ?! - krzyknął jakiś facet.
-
Spokojnie, zaraz przyjdzie.
-
Jak przyjdzie ?! Za 2 godziny rozpoczyna się występ, a jej nie ma.
Strój już dawno czeka na nią w garderobie ! Trzeba przefarbować
jej włosy i udoskonalić układ !
Buahahahahaha
mam już plan *le
żaróweczka nad głową*
- Choć, już wiem jak wejdziemy – pociągnęłam Misię za rękę.
- No niby jak ? Nie wyglądamy tak staro, żeby nas wpuścili – powiedziała zdezorientowana.
- Pff w tym już moja głowa – odpowiedziałam i podeszłam do ochroniarza.
- Dowodzik proszę.
- Jestem Jasmine i przyszłam tu do pracy, a nie zabawiać się jak reszta rozwydrzonej młodzieży – powiedziałam dyplomatycznie.
- Jasmine szybko ! Ile razy mam ci powtarzać żebyś nie spóźniała na występy i nie zmieniała koloru włosów ?
- Emm … no . . .trzeba szaleć, nie ? Myślę, że wrócę do starego. Na razie ! - rzuciłam i pobiegłam ciągnąc za sobą dziewczynę.
- COŚ TY DO CHOLERY ZROBIŁA ?! NIE ZNASZ UKŁADU ! - zbulwersowała się na mnie.
- Cicho, będę improwizowała. Jak zwykle zresztą. Pamiętasz test z języka polskiego ?
Z wymowy i improwizacji dostałam
4 – powiedziałam z dumą.
- No tak, ale ty będziesz tańczyła – jęknęła.
- Mówię, że będę improwizowała ! - pokiwałam głową z dezaprobatą.
- Niech ci będzie, ale nie będę ratowała ci tyłka jak pomylisz kroki.
- Dobrze mamo. Ty poszukaj chłopaków, ja pójdę do garderoby i spotkamy się po występie.
Uff no dobra. Teraz muszę
udawać tę Jasmine. Muszę przyznać, że klub wygląda całkiem
przyzwoicie. Od wejścia można zobaczyć ludzi tańczących w rytm
muzyki na parkiecie. Naprzeciwko duża scena, na której zapewne będę
musiała wystąpić .___. Boże w co ja się wpakowałam. Mysia
najpierw robi, potem myśli. A WY CO BYŚCIE ZROBILI NA MOIM MIEJSCU
? PRZECHODZILIBYŚCIE WENTYLACJĄ ?! ALBO OKNEM W KIBLU ? Okey,
wracając do tematu . . . stoliki i kanapy porozstawiane wokół
parkietu. Garderoby i tego typu rzeczy zasłonięte są sceną. Nie
miałam wyboru i skierowałam się tam. Na wejściu podeszła do mnie
jakaś kobieta, na oko 30 lat i zaprowadziła do wielkiej łazienki.
- Ty jesteś Jasmine, tak ? - upewniała się, gdy siedziałam już na fotelu fryzjerskim.
- Tak – odpowiedziałam pewnie. Dla mnie to nic trudnego kłamać. Tylko czasami mam wyrzuty sumienia.
- Ok, to rozbierz się, załóż ten szlafrok i poczekaj tu na mnie – powiedziała i wyszła.
Po
20 minutach wróciła z grzebieniami, szczotkami, farbami do włosów,
suszarkami i takimi rzeczami. Posłusznie usiadłam na fotelu i
czekałam na śmierć.
Gotowa
fryzura wyglądała TAK
Miętoliła
te moje włosy i miętoliła. Wyszedł jakiś dziwny ten kolor, ale
ciekawy. Jakby mi miała skrócić moje długie włosy to bym zabiła.
- Ok, fryzura wyszła nawet ciekawie. Będziesz wyróżniała się z tłumu. Idź teraz do garderoby. Drugie drzwi na lewo, po wyjściu na korytarz – kiwnęła do mnie.
- Dobrze, dziękuje – uśmiechnęłam się.
Poszłam
w wyznaczonym kierunku. Na sofie leżały już rzeczy, które zapewne
miałam ubrać. Co dziwne buty były takie same, jakie miałam w tej
chwili na sobie.
Tak
wyglądał mój UBIÓR. Do pokoju weszła makijażystka. Oooo nie. Jeszcze makijaż ? Może
dadzą mi jeszcze czapeczkę z wiatraczkiem i dmuchanego wieloryba ?
Grr niech tylko spróbuje mi nałożyć tonę tapety, to zginiesz na
ulicy dziffko. Mój wielki MAKIJAŻ
Musiałam do tego zdjąć
okulary, bo rzęsy, które były za długie przez tusz zahaczały mi
o szła. Taa ja to mam problemy -,- Bluzę rozpięli mi, tak aby
widać było bokserkę i założyli kaptur na głowę. Z tego co się
dowiedziałam miałam tańczyć do piosenki Turn me on – DawidGuetta ft. Nicki Minaj. Raz się żyje. Idę na salę zobaczyć ten
układ.
Wchodzę
i widzę coś TAKIEGO Myślałam, że wybuchnę śmiechem. Ja mam zatańczyć takie COŚ w
klubie od 21 lat ? Pojebało ?
Przecież, one wyglądają jakby
miały by się zaraz rozlecieć. Jeszcze nie równo = porażka. Pff
sama coś wymyślę.
- No dobra. . . na początku przebieżcie się w coś normalnego, bo te różowe bluzeczki nie przejdą. Po drugie zmieniamy układ. W 30 minut nic świetnego nie rozkminię i was nie nauczę dlatego głównie do refrenu będzie układ. Przy zwrotkach będziemy się rozchodziły na boki. Po kolei każda będzie wchodziła do okręgu i dawała z siebie jak najwięcej. Formacja ma być ciekawa, ale jak na wasz poziom nie za trudna. Postawą każdego tańca jest układ dzielony na 8. Liczymy każdy ruch : Raz, dwa, trzy i cztery, pięć, sześć, siedem i osiem. I tak w kółko. Każda w kole ma około 10 sekund na wykazanie się.
I zaczęła się męka. Nie
wychodziło nam wcale tak tragicznie zważając, że nie wyglądały
już jak sieroty w różowych bluzeczkach.
- Za dwie minuty na scenę – powiedział jakiś chłopak i zniknął za drzwiami.
- Ok, no więc chcę powiedzieć że jest całkiem, całkiem. Nie pomylcie układu i wyjdziemy na ludzi.
Wszystkie
wyszłyśmy na scenę. Światła zgaszone i cisza na sali. Tak,
zdecydowanie jestem w swoim żywiole. Pierwsze dźwięki piosenki.
DavidGuetta-Turn Me On ft. Nicki Minaj.(Włącz)
Ustawienie w okręgu. Pierwsza osoba czołga się na środek. Powoli
wstajemy z klęczek i jej krótka solówka. Kolejne osoby dochodzą.
Doctor,
doctor, need you back home, baby
Doctor, doctor, where you at? Give me somethin'
I need your love, I need your love, I need your lovin'
You got that kind of medicine that keeps me comin'
My body needs a hero, come and save me
Something tells me you know how to save me
I've been feeling weird, oh! Oh I need you
To come and rescue me!
Doctor, doctor, where you at? Give me somethin'
I need your love, I need your love, I need your lovin'
You got that kind of medicine that keeps me comin'
My body needs a hero, come and save me
Something tells me you know how to save me
I've been feeling weird, oh! Oh I need you
To come and rescue me!
Tutaj
rozdzielamy się po kilka osób. Schodzimy ze sceny w tłum ludzi,
którzy tańczą lub siedzą przy stolikach. Na moje szczęście
znalazłam się przy stoliku One Direction, którzy siedzieli
naprzeciwko siebie z Misią. Dzielił ich tylko dosyć duży stolik.
Wdrapałam się na niego i zaczęłam płynnie poruszać się.
Ooooooooh!
Make me, come alive, come on and turn me on
Touch me, save my life, come on and turn me on
I'm too young to die, come on and turn me on
Turn me on, turn me on, turn me on, tu-turn me on
Make me come alive, come on and turn me on
Touch me, save my life, come on and turn me on
I'm too young to die, come on and turn me on
Turn me on, turn me on, turn me on, tu-turn me on
Zeszłam
z niego i powędrowałam z powrotem na scenę
Oh, you make it, make it right
My temperature is super high,
If I scream, if I cry
It's only 'cause I feel alive
My body needs a hero, come and save me
Something tells me you know how to save me
I've been feeling weird, oh! Oh I need you
To come and rescue me
Ooooooooh!
Znów
błędne koło i solówki dziewczyn.
Make me come alive, come on and turn me on
Touch me, save my life, come on and turn me on
I'm too young to die, come on and turn me on
Turn me on, turn me on, turn me on, tu-turn me on
Make me come alive, come on and turn me on
Touch me, save my life, come on and turn me on
I'm too young to die, come on and turn me on
Turn me on, turn me on, turn me on, tu-turn me on
You've got my life in the palm of your hands
(palm of your hands)
Come and save me now, I know you can,
(I know you can)
Make me come alive, come on and turn me on
Touch me, save my life, come on and turn me on
I'm too young to die, come on and turn me on
Turn me on, turn me on, turn me on, tu-turn me on
Make me come alive, come on and turn me on
Touch me, save my life, come on and turn me on
I'm too young to die, come on and turn me on
Turn me on, turn me on, turn me on, tu-turn me on
You've got my life in the palm of your hands
(palm of your hands)
Come and save me now, I know you can,
(I know you can)
Uh, uh!
Dat, dat, dat, dat, don't let me die young
I just want you to father my young
I just want you to be my doctor
We could get it crackin', chiropractor
I-I-I-I-I-I-I n-n know you can save me and make me feel alive
Make me come alive, come on and turn me on
Touch me, save my life, come on and turn me on
I'm too young to die, come on and turn me on
Turn me on, turn me on, turn me on, tu-turn me on
No i
koniec występu. Według mnie poszło nam nawet lepiej niż podczas
prób. Jeszcze jak weszłyśmy w tłum to dopiero się działo.
Oklaski wypełniły cały klub. Podziękowałyśmy i zeszłyśmy ze
sceny. Każda z nas udała się w swoją stronę. Ja poszłam do
stolika, gdzie siedzieli chłopcy i moja przyjaciółka. Teraz w tle
leciała piosenka Remady& Manu L feat J-Son - Single Ladies
- Cześć – powiedziałam i usiadłam koły Misi.
- Hey – odezwał się Liam – świetnie tańczysz.
- Dzięki – uśmiechnęłam się miło i podpiłam trochę drinka
- Jak masz na imię ? - spytał Louis.
- Słucham ? - zakrztusiłam się, a dziewczyna koło mnie zaczęła się śmiać, bo wyplułam zawartość mojej buzi z powrotem do szklanki.
- Noo . . jak się nazywasz ? Ja jestem . .
- Hej, hej, hej STOP. Jaja sobie teraz robicie ? Misia o co im chodzi ? - spytałam już po polsku – Oni nie wiedzą kim jestem.
- Może dlatego, że masz makijaż, inne ciuchy i przefarbowane włosy. Właśnie ! Coś ty z nimi zrobiłaś ?!
- Kazali mi przefarbować. Jakiś dziwny ten kolor.
- Khemm ? Może po angielsku ? - wtrącił się Niall.
- Nie poznajecie mnie ? To ja Mysia.
- Co ?! - krzyknęli naraz.
- Niee. . Ty się za nią podszywasz – zmrużył oczy Harry niczym zawodowy detektyw.
- A może to ty nie jesteś Harrym Stylesem ?
- Nie wiem, a może to ty nie jes...
- Hey ! Stop ! Hello ? This is Mysia ! - wow jestem pod wrażeniem, Misia i angielski o.O
- Jaką masz pewność ? - spytał.
- Yyyyy what ?
- Spytał się jaką masz pewność, że ja to ja, a on to on, a on uważa, że ja to nie ja, ale ja to ja i ty uważasz, że ja to ja, ale reszta nie wie, że ja to ja.
- Yyyyyy what ? - chyba się pogubiła.
- No dobra. Może tak. Ty Louis się do mnie nie odzywaj, bo we mnie nie wierzyłeś, że tutaj wejdę z Misią bez problemów.
- Okey, to jednak Mysia. COŚ TY Z WŁOSAMI ZROBIŁA ?
- Barwnik z rabarbaru trochę za mocno podziałał – sarknęłam.
- Po pierwsze fajny kolor, po drugie kompletnie nie wiem co to ,,aubaub'', po trzecie jak się tu dostałaś ? - spytał Horanek.
- No więc, dzięki. Nie aubaub, tylko rabarbar. To takie warzywo, robi się z niego kompoty lub jest jako dodatek do ciast lub placków. Jak się tu dostałam ? Zamieniłam się z jedną z tancerek. Dziś ja tutaj podbijałam tłumy.
- Okey powiedzmy, że ci wierzymy – wtrącił się Harry.
- Tak w ogóle, gdzie jest Zayn ? Nie ma go tu ?
- Nie wiem, wyszedł chyba po waszym występie. Pewnie do baru, zaraz wróci.
- Ok, pójdę do niego.
Wstałam
i skierowałam się do baru. Faktycznie, Malik siedział na jednym z
barowych krzeseł i właśnie wypił Shota.
- Cześć Malik – chyba wyrwałam go z głębokich zamyślań.
- O, hej Mysiu – uśmiechnął się lekko i wskazał mi na miejsce obok siebie.
- Wow jesteś pierwszy z chłopaków, który mnie rozpoznał – przysiadłam się.
- Rozpoznałem cię już jak przyszłaś, weszłaś nam na stolik i zaczęłaś gibać – zaśmiał się.
- I nie zmyliły cię moje sexi włosy i ten ,,wspaniały'' makijaż ?
- Może troszkę, ale twoje ruchy są charakterystyczne. Coś w rodzaju odznaczenia, tylko ty masz takie ruchy, są nie do skopiowania. Oryginalne.
- Wow pierwszy raz mi ktoś coś takiego powiedział. Zazwyczaj ludzie nie zwracają na coś takiego uwagi. Ważne jest dla nich wygląd zewnętrzny, nic więcej.
- No widzisz jestem pierwszy – uśmiechnął się – napijesz się ze mną ?
- Chętnie – OMG byle teraz to wypić i się nie zakrztusić, bo się zorientuje że pije to pierwszy raz.
- Dwa razy to samo ! - krzyknął do barmana. Ten skinął głową i już po chwili miałam to coś przed sobą.
- To zdrowie, za ciebie, za mnie i twoją przyszłą karierą związaną z nami
- Zdrowie – lekko obiłam swój kieliszek o jego i szybkim ruchem wylałam jego zawartość do gardła. O JA PIERDOLE, JAK PALI. Mysia, nie zapomnij o oddychaniu. Wdech, wydech, wdech, wydech. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Nie płakałam od roku, więc to też przetrzymam. Byle Malik się nie domyślił, że coś mi jest. Uff troszkę lepiej.
- Idziemy tańczyć ? - spytał.
- Jasne – fuck yeah, nie zauważył. Pociągnął mnie za rękę na parkiet i bujaliśmy się w rytm piosenki Pursuitof Happiness (Steve Aoki Remix) - Project XKidCudi
Najpierw
spokojnie kołysałam biodrami z ugiętymi nogami, a on powtarzał
moje ruchy.
Pokazałam
mu podstawowe ruchy każdego tancerza. Szybko wyłapał o co mi
chodzi i razem lansiliśmy się na parkiecie. Było dosyć ciasno,
więc byliśmy blisko siebie, przez co przez przypadek ocierałam się
o niego ciałem. Nie przeszkadzało mu to. Mnie szczególnie też
nie, ale można to wyjaśnić że alkohol mnie rozluźnił. W
momencie gdy piosenka stała się szybsza, odwrócił mnie tyłem do
siebie i położył ręce na moich biodrach. Uśmiechnęłam się pod
nosem, bo wiedziałam o co mu chodzi. Bardziej zniżyłam się, aby
moje ruchy były bardziej wyraziste. Raz otarłam się o jego krocze.
Ale przez przypadek !
Jęknął,
a ja zaczęłam się śmiać jak pojebana. Taa. . Tylko ja umiem
zepsuć TAKĄ chwilę.
Zayn nie
był mi dłużny i wybuchnął śmiechem.
- Nie tak ostro mała – wyszeptał mi do ucha.
- Mała to jest twoja pała – odwdzięczyłam mu się.
- Poczułaś ją na sobie, więc wiesz że nie jest taka mała – kurde, tu mnie zagiął.
- Przyznaj, że nie jestem mała.
- To ty przyznaj, że moja pała nie jest mała.
- Wiesz. . . przynajmniej ty nie skłamiesz – odwróciłam się w jego stronę i puściłam mu oczko.
- Osz ty ! - złapał mnie w pasie i zaciągnął na fotele, gdzie siedział Horanek z Misią.
O
fuck ! Zupełnie o niej zapomniałam.
- Siema – wykrzyknęłam im na powitanie.
- Hey Mysia, czemu Zayn cie niesie ?
- Bo była bardzo niegrzeczna i czeka ją kara. Jak wam idzie rozmowa ? - zagaił Malik.
- Aaa bardzo dobrze – uśmiechnął się – no może troszkę słabo, ale znaleźliśmy wspólny język !
- Ooo jaki ? - spytałam, gdy Mulat usadził mnie na kanapie zaraz obok siebie, tak że nie miałam możliwości ucieczki.
- Kalambury i rysowanie na serwetkach – powiedział dumnie.
- Pff mam nadzieję, że się dobrze ,,bawicie'' – powiedziałam sarkastycznie.
- Ja nie wiem jak Misia, ale jestem już trochę zmęczony. Przed twoim występem zdążyłem się nabawić przez około 2 godziny. Jestem głodny i musisz mi kiedyś zrobić coś z tym ,,aubaubem'' – wyszczerzył się.
- To jest rabarbar – jęknęłam.
- O siema – przy stoliku zjawili się wszyscy chłopcy z zespołu.
- Hey – przywitał ich Malik.
- Ja już odpadam – rzucił się na kanapę Harry.
- Przepraszam, czy pani to niejaka Jasmine Torres ? - spytał dość napakowany ochroniarz.
- A o co chodzi ? - spytałam spokojnie, choć w środku byłam roztrzęsiona.
- Ktoś podszywał się pod pannę Jasmine, nielegalnie wszedł do klubu i jeszcze zajął jej miejsce na występie. Ochrona zaraz zamknie klub z każdej strony. Policja będzie robiła śledztwo. Jeśli sprawa nie wyjaśni się do jutra, zostanie ona zamknięta. Przeszukiwać i wypytywać będą ludzi całego okręgu Trójmiasta. Jeśli to nie pani, to bardzo przepraszam za pomyłkę – powiedział i odszedł.
Mnie wmurowało. CO ?! JAKA
POLICJA, ŚLECTWO ?! Nielegalnie wejście do klubu. Podszywanie się
itp. MATKO CO JA TERAZ ZROBIĘ ?!
- JA PIERDOLE COŚ TY DO CHOLERY ZROBIŁA ?! - prawie wydarła się na mnie Misia.
- Ja . . ten . . no . . NIE MOJA WINA, NO !
- A co, może moja ?! Wiedziałam, że ten klub to zły pomysł – podłamała się.
- Khemm, o co chodzi ? - zapytali chłopacy. No tak zapomniałam, że oni nie mówią po polsku. Opowiedziałam im wszystko ze szczegółami.
- O ja pierdole, co my teraz zrobimy ? - zapytał Zayn.
- Jak to my ? To mnie szukają. Wy nie jesteście w nic zamieszani.
- Jak ty, to i my – objął mnie przyjacielsko ramieniem.
______________________________________________________________________
Uff piąty rozdział za nami. Mam nadzieję, że jakoś poprawiłam się z tymi opisami i trochę dłuższy jest.
*Le już mi nie marudzić xD* Kolejny rozdział będzie, jeśli będzie tutaj przynajmniej 5 komentarzy !! Jeśli będą cztery, to Buahahahahahaha nie wstawię :D
Czytasz = komentujesz
Napiszcie mi, co wam się w rozdziale podobało/nie podobało. Wskazówki mile widziane.
Dobry pomysł z linkami do ubioru, muzyki i takich innych rzeczy, czy tego nie wstawiać ?
Jak myślicie, co zrobi Mysia w takiej sytuacji w jaką los ją postawił ? Odda się dobrowolnie w ręce policji ?
super:) co się z nią stanie? :)
OdpowiedzUsuńSiema to ja Misia.
OdpowiedzUsuńNie chce mi się logować więc wale ci z anonima. *hejty się posypią*
Podobało mi się no i jestem z ciebie dumna, więcej opisów!
*HUG*
Hahaha, nie sądziłam, że tak rozwiążesz problem z wejściem do klubu, ale podobało mi się bardzo :D Dość oryginalnie, chyba nikt się czegoś takiego nie spodziewał, i za to duży plus :D
OdpowiedzUsuńOgólnie uważam, że dawanie tła muzycznego jest w porządku, bo można się wczuć w klimat, ale już cytowanie tekstów piosenek, które przecież sami możemy znaleźć, nie jest potrzebne. Podobnie jak linki do ubrań - nie lubię tego, bo wolę sobie to samodzielnie wyobrazić ;)
Pojawiło się kilka błędów np. "nie równo" zamiast "nierówno" "ślectwo" czy "przebieżcie" zamiast "przebierzcie". I to chyba tyle, takie moje małe uwagi :D
Wydaje mi się, że Mysia nie da się tak łatwo, czuję, że coś wykombinuje i kibicuję jej z całego serca :D I podobała mi się scena z Malikiem, gorąca :D :D chcę więcej, chcę, żeby Louis był zazdrosny :)
Hahahahaha o kufa dziewczyno to jest genialne!!! CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ *-* @109_Cecylia ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :) Bardzo mi się podoba... Czekam na dalsze :)
OdpowiedzUsuńNo siedze i sie śmieje >.< zajebiste :D /@hazzowelove
OdpowiedzUsuńBardzo spodobała mi się ta historia. Akcja za akcją! Brawo dziewczyno. Masz niesamowite pomysły i poczucie humoru. Te wejście do klubu - mistrzostwo. Wszystkie 5 rozdziałów przeczytałam jednym tchem, bo są super. Życzę ci wielkiej weny i rozbawiaj nas dalej :)
OdpowiedzUsuń@Real_Paradiise xx
45 year old Account Coordinator Florence Gudger, hailing from Val Caron enjoys watching movies like Aziz Ansari: Intimate Moments for a Sensual Evening and Lapidary. Took a trip to Gusuku Sites and Related Properties of the Kingdom of Ryukyu and drives a Bugatti Royale Berline de Voyager. zobacz na tej stronie internetowej
OdpowiedzUsuń